poniedziałek, 2 marca 2015

Pad Thai- wariacja na temat !

Wiecie, że niedawno wróciliśmy z Azji i tak trochę za ciosem napisze na ten temat kilka słów, otóż z jedzeniem w Azji bywa bardzo różnie, niby wszyscy chodzimy w Polsce na chińczyka, ale nasz chińczyk z chińskim chińczykiem nie ma nic wspólnego. Mam wrażenie, że Chińczycy oprawiając np. kurczaka wyrzucają z niego wszystko co ma jakiekolwiek wartości, a zostawiają dzióbki, łapki, chrząstki inne takie i to serwują w swoich daniach, a potem nam strzyka to w zębach i nie daje się połknąć. Brrr !
Swego czasu podczas innego wypadu do Azji w Hongkongu, Pekinie i Szanghaju chodziliśmy notorycznie głodni.  Do czasu kiedy przypadkiem trafiliśmy do japońskiej knajpy w Szanghaju,
co to był za raj, nie jakieś tam sushi,

ale zupy, potrawki z kurczakiem, makarony - no bajka.
Szkoda,  że w Polsce wszyscy uparli się z Japońskiej kuchni serwować tylko sushi, trochę profanacja -
bo to trochę jakby z Polskiej wszędzie na świecie sprzedawali tylko pierogi...ale cóż.

Kuchnia tajska jest najbardziej zbliżona do tego, co w u nas zwykliśmy nazywać chińczykiem, i dziś namiastka tego co potrafią ugotować Panie kucharki na swoich przenośnych kuchniach doczepionych do motorków na ulicach Bangkoku. O dziwo wszystko jest czyste (SANEPID i tak by umarł),  ale my stołując się całe 3 tygodnie nie zachorowaliśmy na brzuchy ani razu.  

Danie przygotowane na ulicy musi być smaczne, proste, ale wcale nie będzie w dużej ilości, dzięki temu, że wszyscy stołują się na ulicy i dostępność do jedzenia jest duża, jak napadnie potencjalnego Taja głód zjada pad thaja, albo ryż z warzywami i idzie dalej, potem znowu ma na coś chętkę to może sięgnąć po świeże owoce, a następnie po 2 - 3 sajgonki, dzięki takiemu sposobowi odżywiania Azjaci są szczupli,
ale nie głodzą się i  w sumie ciągle jedzą...



Składniki potrzebne do przygotowania 2 porcji:

2 jajka

paczka makaronu ryżowego jak najszerszego 200 gram

1/2 piersi kurczaka

1/2 pęczka brokuła 

3 ząbki czosnku

1 łyża sosu sojowego

3 łyżki pasty tamaryndowej

1,5 łyżki oleju

1,5 łyżki wody

1,5 łyżki soku z cytryny

1,5 łyżki papryki czerwonej ostrej

1 łyżka cukru

garść kiełków fasoli mung

1/2 pęczka dymki

3 łyżki suszonego chilli

1 papryczka chilli 
garść orzeszków arachidowych

Sposób przygotowania :

Orzeszki obieramy, tłuczemy w moździerzu.

Kruczka myjemy i kroimy w drobną kostkę, solimy.
Na głębokiej patelni, albo najlepiej w WOKU, ja nie mam wiec zostaje mi patelnia rozgrzewamy olej, wrzucamy kurczaka, podsmażamy, dodajemy czosnek pokrojony w plasterki - podsmażamy dodajemy brokuł pokrojony 
w słupki - mieszamy.

Makaron ryżowy zalewamy wodą i zostawiamy na 3 minuty - po tym czasie odcedzamy.Dodajemy na patelnię do kurczaka i reszty.

W miseczce mieszamy, pastę tamaryndową, olej, wodę, chilli  paprykę ostrą, sok z cytryny, cukier - mieszamy i zalewamy sosem makaron na patelni - mieszamy.

Całą zawartość patelni przesuwamy na bok,a na wolny kawałek patelni wlewamy rozbełtane jajko, ścinamy jajka, i łączymy z reszta produktów na patelni.

Na koniec dodajemy kiełki i dymkę.


Podajemy z orzeszkami, 

Smacznego !!!


















===================================================

Zobacz też :

 http://www.gitmallina.pl/2014/12/sakiewka-z-roznosciami-pycha.html














1 komentarz:

  1. Pyszne danie i chyba całkiem lekkostrawne, jak większość dań z południowo -wschodniej Azji.

    OdpowiedzUsuń