wtorek, 31 marca 2015

Mam ochote na chwileczke zapomienia....

Dziś smaki zapamiętane z ostatnich wakacji, chciałabym żeby w domu się zrobiło miło ciepło i słonecznie, czyli tak jak lubię. 

Do tego wykorzystałam zamrożone jeszcze 
w sezonie truskawki i kulkę ciasta kruchego. 

I nagle zrobiło się miło ...
http://www.gitmallina.pl/2015/03/mam-ochote-na-chwileczke-zapomienia.html

poniedziałek, 30 marca 2015

Ziemniaczki i jajko, prosty pyszny obiad !

Ten obiad powstał z tak zwanego braku laku,
ale czami najprostsze rozwiązania są najlepsze. 

Wyszło pysznie, a żółtaczko powoli rozpływające
się po ziemiankach jest po prostu magiczne !!!

piątek, 27 marca 2015

Pieczony Camebert - przystawka pierwsza klasa.

Uwielbiam lekko przyrumienioną, chrupiącą bagietkę z lekkim posmakiem ziół,
zamoczoną w ciepłym ciągnącym się serze z kieliszkiem białego wina... 

Ale się rozmarzyłam ... 

A nie !! To nie sen to rzeczywistość !!!

Ale fajnie !

http://www.gitmallina.pl/2015/03/pieczony-camebert-przystawka-pierwsza.html

środa, 25 marca 2015

Pyszne jogurtowo - szczypiorkowe bułeczki

Bułeczki, jogurtowo szczypiorkowe na przywitanie wiosny  !!
Polecam każdemu, można konsumować i na ciepło i po tym jak wystygną !
Idealne bedą z hummusem (hummus)
http://www.gitmallina.pl/2015/03/pyszne-jogurtowo-szczypiorkowe-bueczki.html

wtorek, 24 marca 2015

Hummus - hmm, dobre !

-Hummus-
jest to pasta do chleba, najbardziej popularna na bliskim wschodzie,
w kuchni arabskiej i żydowskiej , 

ale tak naprawdę doskonale znany jest na całym świecie, 
a teraz też i u nas w kuchni...

poniedziałek, 16 marca 2015

Ciasto drożdżowe - prostrze niż myślisz !!!

- Ciasto drożdżowe -
przywodzi na myśli chwile z dziecięcych lat, gdy mama przykrywała lnianą ściereczką misę z ciastem
i nakazywała chodzenie na paluszkach po domu,
bo ciasto drożdżowe musi mieć cisze i spokój,
inaczej się obrazi i nie urośnie.

A potem następował ten długo wyczekiwany moment i mogliśmy się delektować ciastem, posmarowanym powidłami śliwkowymi i popijając to mlekiem - to był najlepszy posiłek dzieciństwa!

Dziś kawa zastępuje mleko,
ale dalej chodzę na paluszkach wokół miski, 
tak na wszelki wypadek..

piątek, 13 marca 2015

Polędwiczka z gęstym sosem i makaronem!

Dziś zima powróciła , brr!!  
Już myślałam, że ciepłe płaszcze będzie można odwiesić do szafy 
i zacząć przymierzać się do lżejszych kurteczek, 
a tu niespodzianka wiatr i deszcz i szalik i czapka mile widziane !!
Żeby się rozgrzać proponuję dziś makaron z gęstym śmietanowo serowym sosem.
Zapraszam !

środa, 11 marca 2015

Quiche - tak jak powinno być !!!

Od jakiegoś czasu chodzi za mną tarta, kruche lekko słone ciasto, 
i farsz lekko wilgotny, cebulowy, hmm
aż sie w końcu wzięłam i zrobiłam. 

Oto i ona:
Quiche !


http://www.gitmallina.pl/2015/03/quiche-tak-jak-powinno-byc.html

poniedziałek, 9 marca 2015

piątek, 6 marca 2015

Pizzo - tarta na ciście francuskim z tuńczykiem.

Pizze i makarony możemy jeść bez opamiętania, no dobra jednym opamiętaniem jest strzałeczka na wadze...
Dziś miałam ochotę na pizze, a nie miałam czasu wyrabiać ciasta, potem czekać, aż wyrośnie itd., akurat  w sklepie w ręce wpadło mi ciasto francuskie, wiec postanowiłam pokombinować ...
Wyszło to co prezentuję poniżej, okazało się zjadliwe, ba nawet całkiem, całkiem, a może jeszcze lepiej....


http://www.gitmallina.pl/2015/03/pizzo-tarta-na-ciscie-francuskim-z.html

poniedziałek, 2 marca 2015

Pad Thai- wariacja na temat !

Wiecie, że niedawno wróciliśmy z Azji i tak trochę za ciosem napisze na ten temat kilka słów, otóż z jedzeniem w Azji bywa bardzo różnie, niby wszyscy chodzimy w Polsce na chińczyka, ale nasz chińczyk z chińskim chińczykiem nie ma nic wspólnego. Mam wrażenie, że Chińczycy oprawiając np. kurczaka wyrzucają z niego wszystko co ma jakiekolwiek wartości, a zostawiają dzióbki, łapki, chrząstki inne takie i to serwują w swoich daniach, a potem nam strzyka to w zębach i nie daje się połknąć. Brrr !
Swego czasu podczas innego wypadu do Azji w Hongkongu, Pekinie i Szanghaju chodziliśmy notorycznie głodni.  Do czasu kiedy przypadkiem trafiliśmy do japońskiej knajpy w Szanghaju,
co to był za raj, nie jakieś tam sushi,

ale zupy, potrawki z kurczakiem, makarony - no bajka.
Szkoda,  że w Polsce wszyscy uparli się z Japońskiej kuchni serwować tylko sushi, trochę profanacja -
bo to trochę jakby z Polskiej wszędzie na świecie sprzedawali tylko pierogi...ale cóż.

Kuchnia tajska jest najbardziej zbliżona do tego, co w u nas zwykliśmy nazywać chińczykiem, i dziś namiastka tego co potrafią ugotować Panie kucharki na swoich przenośnych kuchniach doczepionych do motorków na ulicach Bangkoku. O dziwo wszystko jest czyste (SANEPID i tak by umarł),  ale my stołując się całe 3 tygodnie nie zachorowaliśmy na brzuchy ani razu.  

Danie przygotowane na ulicy musi być smaczne, proste, ale wcale nie będzie w dużej ilości, dzięki temu, że wszyscy stołują się na ulicy i dostępność do jedzenia jest duża, jak napadnie potencjalnego Taja głód zjada pad thaja, albo ryż z warzywami i idzie dalej, potem znowu ma na coś chętkę to może sięgnąć po świeże owoce, a następnie po 2 - 3 sajgonki, dzięki takiemu sposobowi odżywiania Azjaci są szczupli,
ale nie głodzą się i  w sumie ciągle jedzą...