poniedziałek, 17 listopada 2014

Chleb z wasnego pieca -- najlepszy !!!

Ten chleb piekę dosyć często, miej więcej raz w tygodniu, staram się tak trafić,
by był gotowy na sobotnie śniadanie,
ma tak genialnie chrupką skórkę !
 
Podczas pieczenia po domu rozchodzi się piękny zapach,
dom w którym unosi się zapach chleba jest jakby ... pełniejszy,
a dodatkowo zapach kawy i własnoręcznie przygotowanych w sierpniowe  popołudnia powideł sprawiają,
że chce się by poranki trwały jak najdłużej !

Chleb ten jest przygotowywany na zaczynie,
który jakieś 4 lata temu dostałam od kolegi,
jest on jakby zalążkiem całego chleba,
nadaje się do użytku już 3 dni po odłożeniu
i może on leżakować w lodówce,
aż miesiąc !



http://gitmallina.blogspot.com/2014/11/chleb-z-wasnego-pieca-najlepszy_17.html
Składniki potrzebne do przygotowania jednego kilogramowego bochna:

 250 gram mąki pszennej razowej

350 gram mąki pszennej torowej

30 gram siemienia lnianego

30 gram nasion słonecznika

30 gram otrębów żytnich 

30 gram otrębów pszennych

3 łyżeczki mielonej czarnuszki
 
1 łyżka cukru

1 łyżka soli

5 - 6 łyżek zaczynu

600 mililitrów przegotowanej wody w temperaturze ok 60 stopni
(nie może być wrzątek ale i nie może być chłodna, musi być dobrze ciepła)

2 łyżki masła 

forma keksówka 25 cm

Sposób przygotowania:

Zaczyn wyjmujemy z lodówki 12 godzin przed robieniem chleba.

Wszystkie suche składniki łączymy w dużej misce, mieszamy, dolewamy powoli ciepłą wodę i mieszamy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji.

Dodajmy zaczyn, dalej mieszamy, jak już się nam masa połączyła, 
odkładamy ciasto z zaczynem do słoiczka w ilości ok 5 - 6 łyżek 

Dobrze wysmarowujemy keksówkę masłem, przelewamy do niej ciasto do
i odstawiamy przykryte bawełnianą szmatką w spokojne miejsce na ok 12 godzin
(ładnie urośnie).

Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni i pieczemy chleb ok 65 - 75 minut.

Czekamy, aż ostygnie i możemy się delektować, a jest czym !!!












 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz