piątek, 28 listopada 2014

Schabik duszony - pyszny !

Kipi kasza,
 kipi groch , 
lepsza kasza niż ten groch ....

No i jest kasza gryczana z duszonym schabikiem i ogórkiem kiszonym. 

Jak byłam mała, ta potrawa często gościła na naszym stole,
krzywiłam się wtedy niemiłosiernie i konsekwentnie odmawiałam konsumpcji. 

Dziś sama robię takową, i zastanawiam się, 
co mi w niej za młodu nie odpowiadało,
I wiecie co ? Nie wiem, zupełnie nie mam pojęcia, 
Bardzo smaczny, zdrowy i pożywny obiad.


http://gitmallina.blogspot.com/2014/11/schabik-duszony-pyszny.html

środa, 26 listopada 2014

PYSZNA ZUPA CEBULOWA !

Nadciąga ciężki czas, mam wrażenie że za oknem to w ogóle nie wstaje dzień,
jest zimno, pochmurno i na dodatek wieje.
Brrrr!
Pomyślałam sobie, że jak wracamy z pracy lub ze spaceru
to fajnie było by gdyby czekało na nas coś ciepłego, 

aromatycznego, wytrawnego i lekko chrupiącego. 

Co to takiego ?

PYSZNA ZUPA CEBULOWA !


http://www.gitmallina.pl/2014/11/pyszna-zupa-cebulowa.html

poniedziałek, 24 listopada 2014

Panierowane polędwiczki w miodzie z ziemniakami pod rozmarynem !!

Przyznam się, że nie bardzo miałam pomysł na obiad 
nie chciało mi się stać w kuchni i pitrasić,
w takich momentach piekarnik staje mi się moim największym sprzymierzeńcem,
wystarczy wrzucić do niego mięso i np ziemniaki i samo się robi.

Czasami nie tylko samo się brudzi, pierze ale i gotuje ! ;)
 
http://gitmallina.blogspot.com/2014/11/panierowane-poledwiczki-w-miodzie-z.html

niedziela, 23 listopada 2014

Leniwe niedzielne śniadanie !

W tygodniu mamy bardzo dużo sprawunków do załatwienia,  
wstajemy rano gonimy na łeb na szyję, by zdążyć ze wszystkim,
 a wieczorem padamy zmęczeni.
Dlatego niecierpliwe czekam na weekend ,
kiedy to na spokojnie można po delektować się
leniwym porankiem, przedłużającym się wyjściem spod kołdry
zwłaszcza że pogoda nie nastraja do spacerów, 
  pysznym śniadaniem i aromatyczną kawą. 
A wiec dziś na spokojnie :



piątek, 21 listopada 2014

Sos serowy w roli głównej

 Sos serowy, hmm, kto go nie lubi ?! 
Ja bardzo, M też się zajada, i tak zajadamy się razem, 
mimo że taki kaloryczny.
Mój sos jest gęsty , serowy, syty i rozgrzewający ,
a co najważniejsze robi się w chwilę i nie jest z saszetki !

środa, 19 listopada 2014

BIAŁY SER - tak jak lubimy !




Kanapka z pajdy z własnego chleba, 
własnoręcznie przygotowanego sera białego i
 kleksem z powideł powideł śliwkowych to jest to !
Przygotowanie tych wszystkich specjałów nie jest trudne ani nie zabiera
dużo czasu, a ile możne przynieść nam radości o poranku !!
http://gitmallina.blogspot.com/2014/11/biay-ser-tak-jak-lubimy.html

wtorek, 18 listopada 2014

Mam SERNIK ! Chcesz kawłek ?

W domu podzieleni jesteśmy na dwa obozy,
szarlotkożerców i sernikożerców.
Żeby żadna ze stron nie była poszkodowana
czasem króluje u nas jabłko, a czasem ser.
Ostatnio trumfy świeciły jabłka wiec nadszedł
czas zaspokoić potrzeby obozu sernikowego !

Zapraszam do sernika !
http://gitmallina.blogspot.com/2014/11/mam-sernik-chcesz-kawek.html

poniedziałek, 17 listopada 2014

Chleb z wasnego pieca -- najlepszy !!!

Ten chleb piekę dosyć często, miej więcej raz w tygodniu, staram się tak trafić,
by był gotowy na sobotnie śniadanie,
ma tak genialnie chrupką skórkę !
 
Podczas pieczenia po domu rozchodzi się piękny zapach,
dom w którym unosi się zapach chleba jest jakby ... pełniejszy,
a dodatkowo zapach kawy i własnoręcznie przygotowanych w sierpniowe  popołudnia powideł sprawiają,
że chce się by poranki trwały jak najdłużej !

Chleb ten jest przygotowywany na zaczynie,
który jakieś 4 lata temu dostałam od kolegi,
jest on jakby zalążkiem całego chleba,
nadaje się do użytku już 3 dni po odłożeniu
i może on leżakować w lodówce,
aż miesiąc !



http://gitmallina.blogspot.com/2014/11/chleb-z-wasnego-pieca-najlepszy_17.html

piątek, 14 listopada 2014

BIG APPLE !


Szarlotka jest moim ulubionym, ukochanym ciastem.
Jeszcze ciepła z kulką lodów waniliowych,
delikatnie rozpływających się po kruchym cieście sprawia,
że wszystkie troski idą w kąt,
a ja zaczynam się delektować niepowtarzalnym smakiem,
który uwodzi i nie pozwala zaprzestać konsumpcji !


Do tego ciasta użyłam jabłek z sadu dziadka,
jabłonki stare już bidulki bo ponad osiemdziesięcioletnie,
ale na bieżąco doglądane odwdzięczają się naprawdę pysznymi owocami. 


A szarotka przygotowana z własnoręcznie zebranych jabłek
- to ma dopiero smak!  

czwartek, 13 listopada 2014

Roztocze - ale piękna jesień !



Jesień, jesień! Jesień ach to Ty !! 

Korzystając z pięknej pogody udaliśmy się na przedłużony niepodległościowy
listopadowy weekend na Roztocze (nie mylić z tymi żyjątkami z dywanów). 
Pogoda dopisała, a my chłonęliśmy ostatnie promienie słońca.

Szczerze polecam wycieczkę w te malownicze i puste okolice. Można spokojnie odetchnąć od wielkomiejskiego szumu, nacieszyć oczy pięknymi krajobrazami, pożyć sobie wolnym życiem, popić piwo Zwierzyniec w miejscowości Zwierzyniec podziwiając piękną panoramę kościółka na wodzie. 


Zatrzymaliśmy się w odrestaurowanym dworku w miejscowości
Wierzchowiska Drugie
.  
Sam dwór miał dosyć burzliwą historię, początki jego datuje się na pierwszą połowę XIX wieku, przetrwał zawieruchę spowodowaną Powstaniem Listopadowym, I i II wojnę światową, a po II wojnie urządzono w nim szkołę, dom nauczyciela, pocztę, klub rolnika oraz przedszkole, następnie został przekształcony na ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy chorągwi tarnobrzeskiej.
Od 1990 roku dwór był opuszczony i niszczał, aż do 2010 kiedy to w tm miejscu został otwarty hotel Dwór Sanna, z własna winnicą, stajnią, quadami, sauną można również posiedzieć w ogromnej balii z wodą podgrzewaną palącym się obok ogniskiem. 

Pokoje są zniewalające (zwłaszcza pokój biały o powierzchni 32 m² i giga łazienką 11m² w którym mieliśmy zaszczyt gościć), obsługa przesympatyczna, okolica warta odwiedzenia, a o rozkoszach jakie przeżywają kubki smakowe próżno by piać peany, chapeau bas dla Kucharzy !!!


Musze jeszcze nadmienić bo było by nie szczerze, że jest kilka minusów, no może minusików, mało sympatycznie powitanie przez miejscowych pijaczków siedzących w lobby, woda w łazience za chłodna by móc korzystać z mega wanny, bardzo mała ilość programów telewizyjnych, i połamane wieszaki w szafie jednakże są to szczegóły w stosunku do całości i naprawdę POLECAMY hotel i okolicę! 

Poniżej kilka zdjęć!
Taka jesień można polubić !! 

środa, 12 listopada 2014

Polski fast food !

PIERWSZY POLSKI FAST FOOD ! 

Mowa oczywiście o  ZAPIEKANCE,
podobno swoją premierę miała w latach 70 XX 

w więc nie tak znowu dawno temu, a zrobiła ekspresową karierę !
 
Sprzedawana w Polsce w rożnych budkach, budach na dworcach
i straganach, wszyscy się nią zajadaliśmy.

My mieliśmy swoja ulubioną budę pod Pałacem Kultury w Warszawie, 
ale niestety buda się nie uchowała, nie wiem czy z powodu zmian infrastrukturalnych czy sanepid był bezwzględny...
Składniki potrzebne do przygotowania są proste i zazwyczaj dostępne w każdym domu, tj:  bułka, ser i pieczarki.

Wraz ze zmianami i nowymi możliwościami jakie przyniosły lata 90 do zapiekanki BASIC można było dołożyć prażoną cebulkę, pikle, sałatkę warzywną
i inne pyszności ... !

Warianty są rożne, ja lubię najbardziej klasyczną czyli:

środa, 5 listopada 2014

Przepyszne kokosanki !!!


Dzisiejsze kokosanki są chrupkie na zewnątrz, ale wilgotne w środku,
proste  i szybkie w przygotowaniu.
Są lubiane nawet przez tych co kokosanek nie lubią. 
Są po porostu idealne.